Tropem Łosia po Puszczy Białej - rajd rowerowy

    W dniu 01października 2016 roku nasze Stowarzyszenie było organizatorem ciekawego rajdu rowerowego. Zorganizowany początkowo rajd dla grupy 15 osób - uczestników kursu komputerowego spotkał się dużym zainteresowaniem innych członków naszej lokalnej społeczności. Dzięki wspólnemu wysiłkowi wielu członków stowarzyszenia udało nam się zorganizować wesołą, rodzinną i wielopokoleniową imprezę plenerową.

Na starcie stanęło kilkadziesiąt osób w wieku od 2 do 70 lat. Kilka minut po 15.00 ruszyliśmy na wspólną wyprawę, biegnącą malowniczymi o tej porze roku leśnymi drogami. Przewodnikiem rajdu był leśniczy Arkadiusz Wiciński. W trakcie rajdu przewidziane było kilka przystanków, na których przewodnik poruszał ciekawe zagadnienia dotyczące gospodarki leśnej, produkcji nasiennej. Obejrzeć mogliśmy piękne 180 letnie sosny, z których szyszki zbierane są jako nasiona.

Ciekawym punktem było leśne bagno, na obrzeżach którego zaobserwować mogliśmy wiele śladów bytowania zwierząt. Miejsce to, to również paśniki dla zwierząt. Utrzymywane jest przez lokalne koło łowieckie. Śladów łosia niestety nie znaleźliśmy. Za to na pewno znaleźliśmy ślady bardzo dużego jelenia, sądząc po rozmiarze kopyta.

Kolejnym przystankiem było miejsce starej, wojennej mogiły. Nie są znane szczegóły dotyczące osób tam pochowanych. Prawdopodobnie leżą tam mieszkańcy Leszczydołu Nowin zastrzeleni w latach 1943-44 przez hitlerowców. Mogiła była trudna do zlokalizowania, ale niedawno została odpowiednio oznaczona przez jednego z członków Stowarzyszenia. Zamierzamy wyeksponować to miejsce dokładniej i odpowiednio je oznaczyć, aby nie zniknęło w gęstwinie boru Puszczy Białej. Będziemy starać się również zebrać wszelkie informacje dotyczące historii tego miejsca.

Kolejnym przystankiem była eksperymentalna uprawa modrzewia, o której dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy od przewodnika.

Po tym przystanku udaliśmy się do Nadleśnictwa, gdzie czekały już na nas kiełbaski, ciepła herbata oraz moc innych smakołyków przygotowanych przez uczestników.

Przy wesołej muzyce, tańcach dzieliliśmy się wrażeniami z rajdu. Wesoła zabawa trwałą do zmroku.

Mimo, że nie udało nam się wytropić łosia to impreza była bardzo udana. Pojawiły się również pomysły, że tropów zdecydowanie lepiej poszukać na śniegu. Myślimy więc aby raz jeszcze powrócić w te miejsca zimą, Może saniami?

Dziękujemy Gminie Wyszków za wsparcie naszego projektu oraz wszystkim, którzy zaangażowali się w przygotowanie naszej imprezy. Raz jeszcze udowodniliśmy, że działając wspólnie możemy więcej.